Ile trwa wymiana turbiny?
Awaria turbosprężarki może unieruchomić samochód, a w najlepszym przypadku mocno ograniczyć jego osiągi. Nic więc dziwnego, że gdy pada diagnoza „turbina do wymiany”, kierowcy w pierwszej kolejności chcą wiedzieć, ile trwa wymiana i czy samochód da się odebrać jeszcze tego samego dnia.
Znaczenie dla czasu naprawy ma m.in. dostęp do turbiny w danym modelu auta, stopień „zapieczenia” śrub i elementów wydechu, konieczność wymiany przewodów olejowych czy czyszczenia układu dolotowego. Czasem dodatkowym etapem jest też diagnostyka przyczyny awarii, bo bez niej nawet nowa turbosprężarka może szybko ulec uszkodzeniu. Ile trwa wymiana turbiny? Co może wydłużyć ten proces?
Ile trwa wymiana turbiny? Od czego zależy czas naprawy?
Choć wielu kierowców zakłada, że wymiana turbiny to po prostu demontaż starej turbosprężarki i montaż nowej, w rzeczywistości czas naprawy może się znacząco różnić. W jednych autach całość zamyka się w kilku godzinach, a w innych potrafi zająć dwa dni robocze. Kluczowe znaczenie ma nie tylko konstrukcja silnika, ale też stan osprzętu, zakres prac dodatkowych i to, czy warsztat musi najpierw usunąć przyczynę wcześniejszej awarii.
Jakie czynniki wpływają na to, ile trwa wymiana turbiny?
- lokalizacja turbiny i dostęp do podzespołów, prace może wydłużyć m.in.:
- turbina umieszczona z tyłu silnika (przy grodzi),
- bardzo ciasna komora silnika (często w autach kompaktowych),
- konieczność demontażu dodatkowych elementów: katalizatora/DPF, osłon termicznych, dolotu, chłodniczki EGR.
- konstrukcja silnika i typ turbosprężarki, na czas wpływa m.in.:
- urbosprężarka ze zmienną geometrią (VNT/VGT),
- układy biturbo (dwie turbiny),
- dodatkowe elementy sterowania: siłowniki, elektrozawory, podciśnienie,
- bardziej rozbudowany osprzęt wydechu i recyrkulacji spalin.
Diesel vs benzyna – Czy wymiana trwa tyle samo?
Sama wymiana turbiny może trwać tyle samo w silnikach wysokoprężnych i benzynowych. Jednak różnice pojawiają się w „otoczce” naprawy. W dieslach częściej występują dodatkowe elementy, które mogą komplikować temat:
- EGR i chłodniczka EGR,
- filtr DPF,
- sterowanie podciśnieniowe turbiną,
- większe ryzyko zapieczenia elementów wydechu i łączeń.
W turbobenzynach problemem bywa:
- wyższa temperatura pracy (częściej zapieczone połączenia),
- bardzo ciasna zabudowa (szczególnie w małych silnikach),
- obecność katalizatora blisko turbiny.
Zakres prac dodatkowych, bez których nie warto montować turbiny
Dobra praktyka mówi jasno: wymiana turbosprężarki bez zabezpieczenia warunków jej pracy może skończyć się szybką ponowną awarią. Dlatego profesjonalne warsztaty coraz częściej wykonują dodatkowe czynności, które wydłużają czas naprawy, ale ograniczają ryzyko reklamacji.
Najczęstsze prace dodatkowe:
- wymiana oleju i filtrów (obowiązkowo),
- kontrola i często wymiana przewodów olejowych (zasilającego i spływowego),
- czyszczenie przewodów dolotowych i intercoolera z oleju,
- sprawdzenie szczelności układu dolotowego,
- diagnostyka komputerowa i logi doładowania.